Mori
napisał(a) o Mój przyjaciel Hachiko
Film, który bazuje na prawdziwej historii, choć nie posiada jakiejś skomplikowanej fabuły, nie mamy w nim setek przekleństw, krew nie leje się hektolitrami, jest naprawdę wzruszającą historią. To może zabrzmieć żałośnie - ale naprawdę polecam spróbować i przekonać się, czy poruszyła nas historia Hachiko - jestem przekonany, że nikt nie pozostanie wobec tego obojętny.
Fascynujący i poruszający dramat, pokazujący, jak niewiele trzeba, by z ludzi stać się elementami machiny nienawiści.
Wszyscy mówią: legenda, must-see, klasyka. Mimo tego, że lubię tak SFy, jak i anime (choć pewnie wielu uzna mój gust za fatalny), to nie potrafiłem się do Akiry przekonać... Męczyło mnie to, irytowało, aż wreszcie przerwałem.